Mercedes

Mercedes-Benz Vans zaprezentował koncepcję pick-upa o nazwie Klasa X, który zapowiada produkcyjny model tworzony wspólnie z aliansem Renault-Nissan. Zastanawiamy się, czy Niemcy pokazali to dla zmyłki czy naprawdę różnice będą aż tak duże. Zastanawiamy się, ponieważ szpiegowskie fotografie sugerują iż Mercedes pick-up będzie niemal identyczny z Nissanem Navarą.

Teraz zaczynamy w to wątpić. Mercedes już zapowiadając stworzenie takiego pojazdu zapewniał, że samochód będzie zupełnie inny i będzie korzystał tylko z podstawowych rozwiązań technicznych Navary. Jak się domyślamy, chodzi głównie o ramę i wybrane elementy zawieszenia. Szczerze? Gdyby Mercedes Klasy X prowadził się tak jak Nissan NP300 Navara to nie byłaby to ujma na honorze marki z gwiazdą na grillu.

 

Mercedes pick-up ma być pierwszym europejskim pojazdem premium tego segmentu, który zasadniczo należy do aut użytkowych. Inna sprawa, że za projekt i później sprzedaż odpowiada dział użytkowy Mercedes Vans. Jednak Klasa X ma oferować nieznane dotąd doznania klientom preferującym samochody ze skrzynią. Marka ma już w tym doświadczenie — wystarczy porównać model Vito i KlasęV w bogatej wersji wyposażenia.

Mercedes widzi przyszłość swojego modelu w klienteli prywatnej. Zdaniem producenta, segment takich aut jest coraz chętniej wybierany przez użytkowników, którzy nie wykorzystują ich do pracy. Czyżby Mercedes odnalazł m. in. w Europie trend znany w Stanach Zjednoczonych od kilkudziesięciu lat? Klasa X nie będzie raczej konkurowała z takimi producentami jak Ford czy RAM w Ameryce Północnej, a planowane główne rynki zbytu to Argentyna, Brazylia, RPA, Australii, Nowa Zelandia i oczywiście Europa.

 

Volker Mornhinweg, szef Mercedes-Benz Vans zdradził, że auto ma mieć stały napęd na cztery koła i sześciocylindrowy silnik. Obecnie to pierwsze rozwiązanie stosuje wyłącznie Mitsubishi w L200, natomiast sześciocylindrowe silniki odeszły do historii wraz z normą Euro 4 i Euro 5.

Prawdopodobnie Mercedes Klasy X będzie standardowo wyposażony w motor 2,1 litra, który z powodzeniem napędza użytkowe modele tej marki, a w topowej odmianie znajdzie się 3-litrowy diesel V6 znany z modeli wyższej klasy. Będzie to nie tylko pierwszy pick-up premium, ale auto użytkowe zbliżone do SUV-a jak nigdy dotąd. Co ważne, samochód ma być nadal pełnowartościową półciężarówką oładowności 1,1 tony. Maksymalny uciąg przyczepy to 3,5 tony, czyli są to parametry porównywalne z najlepszymi pick-upami na rynku. Właściwie to są to najlepsze parametry. Topowa odmiana z napędem 4MATIC ma mieć reduktor i elektrycznie uruchamiane blokady mechanizmów różnicowych - centralnego i tylnego. Oczywiście pomocna ma być także specjalnie zaprojektowana kontrola trakcji. Zawieszenie tylne prawdopodobnie będzie odpowiadało temu, jakie obecnie jest w topowych odmianach Nissana NP300 Navara. Z tyłu jest to oś z pięciodrążkowym zawieszeniem opartym na sprężynach śrubowych. Ciekawi jesteśmy czy Mercedes skusi się na adaptacyjne amortyzatory lub system zawieszenia pneumatycznego. Mercedes Klasy X będzie produkowany w kooperacji z Renault-Nissan Alliance. Na rynki europejskie samochody będą składane w fabryce Nissana w Barcelonie, natomiast te przeznaczone na rynki Ameryki Łacińskiej w fabryce Renault w argentyńskiej Cordobie. Na Starym Kontynencie auto zadebiutuje w przyszłym roku, natomiast dopiero w 2018 na pozostałych kontynentach.

źródło: autokult.pl

...a od czego się zaczęła X klasa?

Nissan i Daimler opracują jednotonowego pickupa dla Mercedesa, który niedawno ogłosił wprowadzenie do oferty pojazdu w tym segmencie.

W pickupie zostaną wykorzystane niektóre rozwiązania konstrukcyjne z nowego Nissana NP300, ale będzie to model opracowany i zaprojektowany przez firmę Daimler, z uwzględnieniem specyficznych potrzeb jej klientów. Pojazd będzie miał wszystkie charakterystyczne cechy Mercedesów. Będzie to model z podwójną kabiną, przeznaczony zarówno do użytku prywatnego, jak i komercyjnego. Głównymi rynkami docelowymi dla nowego pickupa są Europa, Australia, RPA i Ameryka Łacińska. Nowy model Mercedesa będzie produkowany przez Nissana w zakładach Renault w Cordobie (Argentyna), obok Nissana NP300 i pickupa Renault przeznaczonych na rynek Ameryki Łacińskiej. Wszystkie trzy modele będą także produkowane w fabryce Nissana w Barcelonie (Hiszpania) z przeznaczeniem na pozostałe rynki oprócz Ameryki Północnej. Produkcja w obu zakładach produkcyjnych rozpocznie się przed końcem bieżącej dekady. Fabryka w Barcelonie będzie produkować około 120 tys. pojazdów rocznie dla trzech partnerów, a planowana wielkość produkcji w Cordobie to prawie 70 tys. pojazdów rocznie.

Wspólny projekt dotyczący pickupów wyznacza początek kolejnego etapu partnerstwa między Daimlerem a Sojuszem Renault-Nissan. Współpraca trzech firm rozpoczęła się 10 kwietnia 2010 r. Wówczas ograniczała się ona do trzech projektów skupionych głównie na rynku europejskim.

Free counters!

PATRONI I PARTNERZY "CHALLENGE: ARMENIA"

patronat honorowy wyprawy

ZAPOWIEDZI: