33,58 na 37 możliwych punktów - tyle pickup Isuzu D-max zdobył w australijskich testach zderzeniowych ANCAP. To daje najwyższe noty, pięć gwiazdek, przyznawanych samochodom uznawanym za najbezpi

Auta poddaje się laboratoryjnym testom zderzeniowym, czołowym, bocznym, ze słupem, z pieszym, symuluje się wywrócenie samochodu, w niektórych krajach dodaje się zderzenia z mniej typowymi przeszkodami - np. w łosiem w Szwecji i ze słoniem w Afryce. Podczas testu rejestrowany jest obraz wideo (1000 kl/s) oraz sygnały z czujników umieszczonych na pokładzie samochodu oraz zamontowanych w manekinach. Dane te są szczegółowo analizowane.

Od 1993 roku ANCAP opublikowało wyniki zderzeniowych testów ponad 400 modeli samochodów. Liczba przydzielonych gwiazdek określa poziom bezpieczeństwa - im więcej, tym lepiej, skala kończy się na pięciu.

Ocenie poddawane są różne elementy - np. ochrona głowy, nóg i klatki piersiowej kierowcy i pasażera, brane są pod uwagę najczęstsze urazy mające miejsce podczas wypadków, zderzeń różnego typu. By zdobyć pięć gwiazdek samochód musi spełnić najwyższe międzynarodowe standardy bezpieczeństwa we wszystkich kategoriach.

Australijskim testom został poddany pickup D-max w wersji 4x4 z podwójną kabiną, wyposażony standardowo w przednie, boczne i kurtynowe poduszki powietrzne, wzmocnienia boczne w drzwiach, ABS (zapobiegający blokowaniu się kół podczas hamowania), system EBD (który znacznie skraca drogę hamowania dzięki regulacji siły hamowania przednich i tylnych oraz prawych i lewych kół) i ESC (stabilizujący tor jazdy samochodu podczas pokonywania zakrętu).

Najlepsze noty D-max dostał za bezpieczeństwo podczas zderzenia bocznego (4 punkty na 4 możliwe) oraz zderzenia ze słupem. Test polega na tym, że w bok stojącego w miejscu samochód uderza wózek rozpędzony do prędkości 50 km/h. Uderza w drzwi kierowcy na wysokości bioder i pasażera siedzącego na tylnym siedzeniu. W przypadku zderzenia ze słupem - auto przemieszcza się z prędkością 29 km/h na wózku i uderza bokiem w sztywny, wąski słup. D-max, który posiada kurtynowe poduszki powierzne dostał maksymalną liczbę punktów. Pickup został również bardzo dobrze oceniony podczas zderzenia czołowego, gdzie rozpędzony do 64 km/h samochód uderza w deformowalną barierę.

Szczegółowy wynik badania można znaleźć na: www.ancap.com.au

W Europejskim teście NCAP D-max z podwójną kabiną otrzymał 4 gwiazdki, co jest bardzo dobrym osiągnięciem wśród pickupów.

źródło: materiały prasowe ISUZU

W Zakładzie Górniczym Lubin, należącym do KGHM-u, podziemna sieć dróg to około 30 km! Pikapy służą tu do dowożenia górników do właściwych miejsc pracy lub transportu materiałów strzelniczych. Na “pierwszej linii frontu” pracują potężne wiertnice (wiertła mają długość dochodzącą do 2 m), kruszarki i ładowarki.
Uczynienie z D-Maxa pełnej krwi górnikiem zajmuje około 2 tygodni. Seryjne, nowe auto trafia do warsztatu, gdzie jest w dużym stopniu demontowane. Zdejmuje się skrzynię ładunkową oraz kabinę, po to, by odpowiednio zabezpieczyć ramę oraz zmodyfikować instalację elektryczną. Podwozie zostaje znacząco wzmocnione – najczęściej trafiają tam podzespoły Ironman, pojawiają się również miechy pneumatyczne. Rama jest wzmacniana w przedniej części, montowanych jest sporo osłon. W układzie hamulcowym ABS usuwany jest jako niepotrzebny, za to tylne hamulce bębnowe (jako zbyt szybko brudzące się) ustępują miejsca tarczom. Dopełnieniem są opony typu MT – BF Goodrich lub Michelin. Zewnętrzna klatka rurowa musi wytrzymywać obciążenie 3,5 t. Wszystkie przeróbki akceptuje Wyższy Urząd Górniczy.

Materiał powstał dzięki serwisowi pikapy4x4.pl, Isuzu Polska
Fot. Przemek Wąworek

Isuzu D-max w kopalni

Free counters!

PATRONI I PARTNERZY "CHALLENGE: ARMENIA"

patronat honorowy wyprawy

ZAPOWIEDZI: